środa, 23 listopada 2011

Kamizelka na drutach

Sporo czasu upłynęło od mojego ostatniego wpisu, ale nie miałam nawet co pokazać bo nic mi się nie udało ani uszyć, ani udziergać. Z jednej strony bardzo mało czasu wolnego (a jak już znajdzie się wolna chwila to gapię się bez sensu w monitor), a z drugiej strony jakoś zabrakło weny i zapału twórczego. Chyba potrzebowałam mniej produktywnego okresu, żeby nastąpił jakiś przełom :) Znowu mam w głowie długą listę rzeczy do zrobienia, ale o tym nie będę się rozpisywać, z czasem sami zobaczycie efekty. A teraz pochwalę się kamizelką, którą wydziergałam dla Julci z moich zeszłorocznych zapasów włóczki.


Wykrój wzięłam z gazetki "Diana Bobas 3/2007", ale wprowadziłam drobne zmiany przy zamykaniu oczek na dekolt i włóczkę miałam dwa razy cieńszą niż ta w instrukcji w związku z czym musiałam przerobić ilość oczek razy dwa :) Kamizelka jest jeszcze trochę za duża na Juleczkę, ale na zimę będzie jak znalazł :)

Jeszcze raz pokazuję kamizelkę na drutach, tym razem wykończoną na szydełku przez moją mamę. Nie ma to jak wykończona robótka :)

10 komentarzy:

  1. Śliczna kamizelka na uroczej modelce. Fryzurka bardzo ładna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka świetna! a Julcia jaka duża! :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Julcia urocza, dumnie pozuję do zdjęcia... bo przecież ma śliczną kamizelkę zrobioną przez mamunię :)) Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo Wam serdecznie dziękuję za komentarze :) Cieszę się, że jeszcze tu zaglądacie pomimo mojego przestoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest cudna :) I kamizelka i mała modelka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki slodziak z tej Julci, a kamizelka bombowa!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niunia jest przesłodka! A kamizelka śliczna!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Idealnie do siebie pasują. Julcia wygląda uroczo!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...